4 czerwca zespół Stowarzyszenia uczestniczył w wyjeździe szkoleniowo-integracyjnym w Kowarach. Szkolenie trwało 3 dni. Oprócz samej nauki, był to również czas odpoczynku i nabrania sił na dalsze działania.

Wyruszyliśmy punktualnie o 8:30 w stronę Kowar, aby o 11 rozpocząć szkolenie z tematów: praca w zespole. Poznawaliśmy nasze mocne i słabe strony. Pani Szkoleniowiec stosowała dużo ćwiczeń, dzięki czemu na bieżącą mogliśmy zobaczyć efekty naszego działania. Okazało się, że używane przez nas określenie: profesjonaliści idealnie pasuję do naszego zespołu. W trakcie szkolenia został zastosowany element grywalizacji.

Wieczorem po kolacji rozpoczęliśmy rywalizację sportową na kręglach. Oj cóż to był za pojedynek …. – najważniejsze: było przy tym mnóstwo śmiechu. Koniecznie musimy ten sposób rozrywki powtórzyć!

Kolejny dzień chętni rozpoczęli od porannego brodzenia –strumyku – nieopodal hotelu w celu „obudzenia się”. Nawet potężna dawka kofeiny przy tym zabiegu to nic!

Następnie po śniadaniu chętni udali się do kopalni na inhalacje radonowe. Były zimno i wilgotno, ale czego nie  robi się dla zdrowia i pięknej cery?! Podobnych inhalatoriów na świecie jest tylko 5.  Punktualnie o 11 rozpoczęliśmy prezentację projektów realizowanych w Stowarzyszeniu . Każdy z zespołów miał za zadanie przedstawienie swojej pracy. Dodatkowo Prezes Krzysztof Peda i wiceprezes Ariel Fecyk przedstawili dalsze plany na najbliższy okres.

Po południu mieliśmy wolny czas dla siebie. Jedni wybrali się na zwiedzanie okolicy. Drudzy pojechali  na samochodową wycieczkę –  zespół pałacowo-parkowy w Bukowcu i udać się na niezwykle smakowitą i aromatyczną czekoladę i przepyszne desery.

Wieczór przywitał nas niespodzianką w postaci  wieczornej integracji. Zamieniliśmy się w „drwali” łamiąc deski. Oczywiście chodziło o warsztaty z samoobrony, a zabieg był finałem działań.

Tak o to zakończyliśmy niezwykle intensywny i energiczny wyjazd szkoleniowo-integracyjny.  Wyjazd był dla nas kopalnią wiedzy i poznawania się na nowo całego zespołu.